Rozwód czy separacja....


..jeśli chcesz się rozwieść....

(fragmenty Poradnika dla Kobiet wydanego przez Centrum Praw Kobiet)



Rozwód - mity i fakty

Mit: Rodzina to rzecz święta, nikomu nie wolno jej rozbijać; co Bóg złączył, niech człowiek
nie waży się rozłączać; wszyscy powinniśmy nieść swój krzyż.
Fakt: Rodzina, to bardzo ważna instytucja i ma do spełnienia wiele istotnych zadań. Niestety,
nie każda rodzina spełnia pokładane w niej nadzieje. Istnieją rodziny dysfunkcjonalne i takie,
w których rządzi przemoc. Stereotyp rodziny jako najwyższej wartości i oazy wszelkiej
szczęśliwości sprawia, że trudno nam się pogodzić z myślą, że nasza własna rodzina czasem
daleko odbiega od ideału. To dlatego wiele kobiet długo ukrywa przemoc rozgrywającą się za
zamkniętymi drzwiami. Powinnaś wiedzieć, że pomimo propagowanej przez kościół
nierozerwalności więzi małżeńskich, istnieje możliwość separacji małżonków, oraz unieważnienia małżeństwa.
Nikt nie ma prawa wymagać od bitej i poniewieranej kobiety, by
narażała zdrowie, a nierzadko i życie swoje i swoich dzieci. Prawo do życia, wolności i
bezpieczeństwa osobistego, jest powszechnie uznanym prawem człowieka i nikt nie może być
tego prawa pozbawiony.

Mit: Kobieta ponosi odpowiedzialność za utrzymanie małżeństwa i rodziny. Powinna
poświęcić własne ambicje zawodowe i szczęście osobiste dla dobra rodziny.
Fakt: W tradycyjnym modelu rodziny, od kobiety oczekuje się rezygnacji z własnych potrzeb
i aspiracji, oraz poświęcenia się dla dobra rodziny, lub ojczyzny. Kobiety obarcza się
odpowiedzialnością za stosowaną wobec nich przemoc, za to że mąż je zdradza i nadużywa
alkoholu, oraz za to, że dzieci źle się uczą. Heroizm i zgoda na cierpienie zawsze należały do
cech cenionych, a nawet pożądanych, u polskich kobiet. Czas skończyć z przypisywaniem
kobiecie odpowiedzialności za złe postępowanie innych. Kobieta i mężczyzna wspólnie
odpowiadają za założoną przez siebie rodzinę. Patriarchalny model rodziny musi zastąpić
partnerstwo - partnerstwo w wychowaniu dzieci i wypełnianiu codziennych obowiązków
domowych. Zgodnie z polskim prawem, kobieta i mężczyzna (art. 33 konstytucji oraz 23
kodeksu rodzinnego) mają zagwarantowane równe prawa i obowiązki w rodzinie.

Mit: życie rodziny to prywatna sprawa jej członków i nikt nie ma prawa w nie ingerować.
Fakt: Takie podejście do rodziny oznacza w istocie zezwolenie na przemoc i
usprawiedliwienie obojętności tych, którzy s ą jej świadkami. Sprawia ono, że osoby
powołane do stosowania prawa, często usprawiedliwiają brak interwencji (np. w sytuacji
przemocy w rodzinie) niechęcią do ingerencji w wewnętrzne sprawy rodziny. Tymczasem
występująca w rodzinie przemoc wobec kobiet jest przestępstwem, jak każde inne. Czas
zrozumieć, że wartości związane z Ŝyciem rodzinnym i szacunek do instytucji małżeństwa nie
mogą oznaczać zgody na cierpienie i krzywdę poszczególnych jej członków. Nie możemy
udawać, że wszystkie rodziny są szczęśliwe, a przemoc jest zjawiskiem marginalnym,
występującym tylko w tych patologicznych rodzinach, w których nadużywa się alkoholu.

Mit: Wychowywanie dziecka w pełnej rodzinie jest dla niego najlepsze, niezależnie od tego
jaka ta rodzina jest.
Fakt: To prawda, dzieci są najszczęśliwsze w pełnej i kochającej się rodzinie. Wzajemna
miłość nie jest jednak cechą wszystkich rodzin. Wiele dzieci żyje w domach, w których rządzi
przemoc. Nawet jeśli same nie są jej bezpośrednimi ofiarami, to widok matki bitej przez ojca
i życie w atmosferze napięcia i strachu, destrukcyjnie wpływa na psychikę dziecka. Widok
bitej matki wzmaga w dziecku poczucie zagrożenia i bezradności - matka, od której dziecko
oczekuje ochrony i na której dotąd mogło polegać, jest maltretowana, degradowana fizycznie
i psychicznie i sama potrzebuje pomocy. Dzieci różnie reagują na stres, wywołany przemocą
w rodzinie. Jedne milczą, inne hałasują, są niespokojne lub agresywne. Doświadczana w
domu rodzinnym przemoc wytwarza w dziecku wypaczony obraz rodziny, relacji pomiędzy
kobietą i mężczyzną, stosunków rodziców z dzie ćmi. Dziecko uczy się, że wygrywa ten, kto
jest silniejszy i potrafi sobie podporządkować innych. Dzieci wychowujące się w domach, w
których występuje przemoc, wytwarzają mechanizmy obronne. Jednym z nich może być
próba upodobnienia si ę do ojca - sprawcy przemocy. Takie dziecko, naśladując to, co widzi
we własnym domu, będzie znęcać się nad słabszymi, posługiwać się wulgarnym językiem,
może również uciekać z domu i unikać kontaktów. Starsze dzieci mogą sięgać po alkohol,
narkotyki, lub szukać silnych wrażeń w przestępczej grupie rówieśniczej. Wychowywane w
atmosferze przemocy, dzieci często cierpią na nerwicę i różne zaburzenia psychosomatyczne.
Na ogół mają trudności w nauce i nie potrafią konstruktywnie przezwyciężać barier i
trudności. Doświadczenia terapeutów pracujących z dorosłymi dziećmi alkoholików, oraz
sprawców przemocy pokazują wyraźnie, że obarczają oni matkę, jeśli nie rozwiodła się z
ojcem, odpowiedzialnością za nieszczęśliwe dzieciństwo.

Mit: Pomimo zdarzających się przypadków przemocy w rodzinie, dom jest miejscem
bezpiecznym i dającym oparcie członkom rodziny.
Fakt: Każdego roku miliony kobiet padają ofiarą przemocy ze strony swych mężów i
partnerów. Dom rodzinny to miejsce, w którym zdrowie, życie i godność osobista kobiet,
zagrożone są bardziej niż na ulicy, w parku, lesie, czy gdziekolwiek indziej. Wbrew
powszechnemu przekonaniu sprawcami większości zabójstw, zgwałceń i ciężkich uszkodzeń
ciała, nie są kryjący się w ciemnych zaułkach bandyci, lecz bliscy - domownicy i członkowie
rodzin. 87% aktów przemocy, jakiej doznaj ą kobiety, to przemoc ze strony osób najbliższych:
mężów i partnerów. Jak wynika z bada ń 95 - 98% pokrzywdzonych w wyniku przemocy
domowej to kobiety. Przemoc w rodzinie jest częściej przyczyną zranień i innych uszkodzeń
ciała kobiet, niż wszystkie inne przyczyny - wypadki samochodowe, napady i zgwałcenia ze
strony obcych napastników - razem wzi ęte. Badania prowadzone w USA przez FBI wykazały,
że wśród kobiet, które padły ofiarą zabójstwa, 1/3 została zamordowana przez swoich
partnerów. W roku 1990 w Wielkiej Brytanii, 50% kobiet, które padły ofiarą zabójstwa,
zostało zamordowanych przez swoich mężów i partnerów. Badania prowadzone w różnych
krajach świata wskazują na wysoki procent kobiet (od 33 do 50%), które padają ofiarą
przemocy ze strony swoich partnerów. W Polsce według badań przeprowadzonych przez
OBOP w roku 1996, 18% kobiet pozostających w związkach małżeńskich przyznaje, że
doznały przemocy fizycznej ze strony swoich mężów. Badania te nie obejmowały przemocy
psychicznej i seksualnej.

Mit: Sytuacja kobiety i dzieci po rozwodzie jest zawsze gorsza.
Fakt: Badania przeprowadzone przez prof. Małgorzatę Fuszarę wykazały, że sytuacja kobiet
w Polsce po rozwodzie poprawia się. W naszym kraju występuje stosunkowo niski wskaźnik
rozwodów i jeśli kobieta decyduje się na rozwód, to najczęściej dopiero wówczas, gdy jej
sytuacja jest już nie do zniesienia, zarówno dla niej samej, jak i d la dzieci. Często czyni to
kiedy mąż nie tylko pije i bije, ale nie łoży na utrzymanie rodziny i dodatkowo ją okrada.
Kiedy uda jej się uwolnić od „domowego pasożyta" sytuacja jej i dzieci poprawia się.

Mit: Kobieta, która nie zadowala męża, źle gotuje, sprząta i nie opiekuje się w
wystarczającym stopniu dziećmi, jest winna rozpadu małżeństwa.
Fakt: Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, kobieta i mężczyzna mają takie same
prawa i obowiązki w rodzinie (art. 33 konstytucji oraz 23 kodeksu rodzinnego). Nie musisz
się tłumaczyć w sądzie z tego, że mężowi nie smakował obiad, ani z tego, że było brudno w
mieszkaniu. Mąż ma obowiązek na równi z Tobą troszczyć się o dobro założonej przez siebie
rodziny i wykonywać wszystkie domowe czynności.

Mit: Rozwody są bardzo kosztowne.
Fakt: Opłata za rozwód jest uzależniona od możliwości finansowych stron procesu. Jeśli
jesteś w trudnej sytuacji finansowej, możesz ubiegać się o zwolnienie od kosztów sądowych.
Jeśli rozwód zostanie orzeczony z winy męża, to on będzie musiał pokryć wszystkie koszty,
w tym również koszty, jakie poniosłaś na adwokata.

Mit: Długotrwałość procedury rozwodowej i wnikliwość sądu w badaniu rozkładu pożycia
małżeńskiego leży w interesie kobiet
Fakt: W rzeczywistości długotrwałość procedury rozwodowej, oraz utrudnianie uzyskania
rozwodu, nie leży w większości wypadków w interesie kobiety. To nie mężczyźni, ale kobiety
występują najczęściej z pozwem o rozwód. Jak już była o tym mowa, kobiety, decydują się na
ten krok, dopiero w ostateczności. Jeśli kobieta składa pozew o rozwód z powodu przemocy,
długotrwałość postępowa rozwodowego stanowi często zagrożenie dla bezpieczeństwa jej i
dzieci. To co najbardziej odstrasza kobiety od dochodzenia swoich praw w sądzie, to
przewlekłość postępowania i wysokie koszty procesu.

Mit: Kobiety występują o rozwód z błahych powodów.
Fakt: Badania prof. Małgorzaty Fuszary wykazały, że kobiety wnoszą do sądu sprawy o
rozwód dopiero wówczas, gdy ich sytuacja małżeńska staje się nie do zniesienia. W Polsce
wskaźnik rozwodów, należy do najniższych w Europie. W przypadkach, gdy sąd orzekał o
winie, najwięcej spraw dotyczyło stosowania przemocy, nadużywania alkoholu,
niedochowania wierności małżeńskiej i to mężczyźni w większości zostali uznani za winnych
rozkładu pożycia małżeńskiego. Według oficjalnych statystyk sądowych, najczęstszym
powodem rozwodów jest tzw. niezgodność charakterów. Naszym zdaniem, w zestawieniu z
badaniami M. Fuszary, dane te nie oddają rzeczywistych przyczyn rozwodów. Z naszych
doświadczeń w Centrum Praw Kobiet wynika, że wiele kobiet rezygnuje z orzekania o winie,
nawet w skrajnych sytuacjach związanych z przemocą, ulegając presji męża i chcąc jak
najszybciej uzyskać rozwód.

Mit: Kobiety oskarżają męża o znęcanie się, aby uzyskać jak najkorzystniejsze warunki
rozwodu.
Fakt: Faktem jest, że starające się o rozwód kobiety, często zakładają również sprawę karną,
o znęcanie się przeciwko swojemu mężowi. Z naszego kilkuletniego doświadczenia wynika
jednak, że kobiety decydując się na wniesienie sprawy karnej i pozwu o rozwód, nie robią
tego w celu uzyskania korzystniejszych warunków roz wodu. Jest wręcz przeciwnie, kobiety
ukrywają przemoc, często przez wiele lat obwiniają się za razy, których doznają od męża,
wstydzą się wynosić na zewnątrz, to co dzieje się w czterech ścianach domu. Dopiero
decydując się odejść z krzywdzącego związku, postanawiają dochodzić swoich praw na
drodze karnej i cywilnej równocześnie. Nie wykluczamy, że mogą zdarzyć się przypadki
preparowania sprawy karnej przeciw mężowi, w celu uzyskania korzystniejszego orzeczenia
w trakcie sprawy rozwodowej. Z naszego doświadczenia, oraz wysokiej, tak zwanej ciemnej
liczby przestępstw znęcania się nad rodziną wynika jednak, że dominują sytuacje odwrotne,
gdy kobiety, pomimo ewidentnej przemocy nie zakłada ą sprawy karnej i decydują się na
rozwód bez orzekania o winie.


  PRZEJDŹ NA FORUM